wtorek, 7 grudnia 2010

Nadchodzi grypa!

    Od miesiąca zauważalny jest wzrost infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych z katarem i kaszlem, często gorączką. Pacjenci przychodzą z gotowym rozpoznaniem "grypa". Chcą tylko osłuchania, przepisania cudownego leku, który ich uzdrowi w 3 dni, czasami proszą o zwolnienie z pracy. Niektórzy są rozżaleni- zaszczepili się przecież przeciw grypie, więc skąd ta choroba u nich? Pragnę wyjaśnić, że szczepienie przeciwko grypie jeżeli rzeczywiście uodparnia, to tylko przeciw wirusowi grypy, a nie chroni ludzi przed innymi wirusami, które wywołują katar, kaszel i gorączkę (np. Adenovirusy, RSV)...
    Ja, moja rodzina i moi homeopatyczni pacjenci nie szczepimy się przeciwko grypie. Jako profilaktykę grypy stosuję od lat 2 leki- Oscillococcinum 200 CH i Influenzinum 200 CH.
    Oscillococinum jest lekiem ogólnodostępnym w aptekach. Najlepiej przyjmować go w momencie wystąpienia pierwszych objawów choroby: Temperatury, kataru, kaszlu, bólu mięśni i łamania w kościach. Zalecam 3 dawki dziennie przez 3 dni + wit. C 1,0 g + leżenie w łóżku 3 dni.
   Drugim lekiem jest Influenzinum, który można przyjmować profilaktycznie, jednorazowo 5 kulek przed sezonem jesienno-zimowym zanim zaatakuje grypa. Należy pamiętać, że zdrowy tryb życia, właściwe odżywianie, odpoczynek i wysypianie się oraz unikanie skupisk ludzi mają także ogromne znaczenie w zapobieganiu tym infekcjom.
   Homeopaci mają cały arsenał leków, które podają chorym na grypę (Gelsemium, Belladonna, Eupatorium, Rhus Toxicodendron, Arsenicum Album, Bryonia, Phosphorus), kierując się objawami jakie pacjenci manifestują, podchodząc do każdego przypadku indywidualnie.
    W jednym z komentarzy do moich postów padło pytanie dlaczego nie proponuję leków homeopatycznych w Poradni Lekarza Rodzinnego gdzie pracuję? Nie robię tego z kilku przyczyn. NFZ przewidział 10 minut na przyjęcie jednego pacjenta. Wywiad homeopatyczny, który poprzedza zaordynowanie właściwego leku trwa znacznie dłużej. Nikogo też nie namawiam do takiego leczenia ani nie zmuszam. Na naukę homeopatii poświęciłam równie dużo czasu jak na naukę pediatrii. Nikogo też nie namawiam ani nie odradzam szczepień. Mam obowiązek poinformować pacjentów jakie ryzyko niesie niezaszczepienie dziecka, ale też informuję o możliwych niepożądanych odczynach poszczepiennych (informacja taka widnieje również na ulotkach załączonych do szczepionek). Jak już wspomniałam w jednym z poprzednich postów, znajomość homeopatii pozwala mi na wybór i zaproponowanie pacjentowi właściwej moim zdaniem metody w określonym przypadku.

2 komentarze:

  1. Rzeczywiście, w okresie wzmożonej zachorowalności na grypę powinno stosować się wzmożone dawki witaminy C, warto więc zażywać np. Rutinoscorbin czy Aspirin C. Może to pomóc uchronić się przed chorobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sprawdziłam na sobie nie raz i wiem, że ważne jest szybkie działanie, ja wygrywam z grypą i silnymi przeziębieniami wskakując do ciepłego łóżka, do tego oczywiście ciepła herbata z cytryną i miodem i lek, który u mnie sprawdza się od dawna to syrop L52- idealny na infekcje górnych i dolnych dróg oddechowych. Mnie akurat naprawdę taki zestaw bardzo szybko stawia mnie na nogi.

    OdpowiedzUsuń